Był dobry jak chleb, ale... św. Brat Albert to nie krakowski św. Mikołaj
2 lat temu
Zdjęcie: Opoka
To, iż św. Brat Albert osobiście doświadczył miłości Bożej, sprawiło, iż zrozumiał, iż jest kochany nie za coś, ale dlatego, iż jest. I to go otworzyło na drugiego człowieka i to jest tajemnica tego sanktuarium – wyznaje s. Dorota, albertynka.
Powiązane
Potrzebujemy wyrażać prawdę
4 godzin temu
Dlaczego świat odrzuca uczniów Jezusa?
6 godzin temu
Słowo do Słowa, 9 maja 2026
8 godzin temu













