Dzięki Małgorzacie i Waldemarowi Gujskim dwór w Gałkach w pełnej świetności skończył 150 lat. Zniszczony w czasach PRL-u, odzyskał swą świetność i w niezwykły sposób opowiada o dziedzictwie Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: EWTN PolskaPhoto credit: EWTN Polska
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Nad wejściem do dworu dumnie widnieje napis: Gloria Tibi Domine. Choć bezbożny aparat komunistyczny robił wszystko, by wymazać z pamięci Polaków tradycję szlachecką oraz wiarę przodków, te mury znów tętnią życiem. Dzięki życzliwości gospodarzy możemy poznać poruszającą historię odbudowy zabytkowego dworu w Gałkach, gdzie chrześcijańskie fundamenty, duma z historii Rzeczypospolitej i wierność Kościołowi tworzą bezkompromisowy bastion tożsamości narodowej.
Polskość mimo zakazów
Nad wejściem do dworu dumnie widnieje napis: Gloria Tibi Domine. Choć bezbożny aparat komunistyczny robił wszystko, by wymazać z pamięci Polaków tradycję szlachecką oraz wiarę przodków, te mury znów tętnią życiem. Dzięki życzliwości gospodarzy możemy poznać poruszającą historię odbudowy zabytkowego dworu w Gałkach, gdzie chrześcijańskie fundamenty, duma z historii Rzeczypospolitej i wierność Kościołowi tworzą bezkompromisowy bastion tożsamości narodowej.
Polski dwór szlachecki przez wieki stanowił unikalny, bezcenny wkład naszego narodu w cywilizację łacińską. To właśnie w tych murach tętniło życie kulturalne, edukacyjne oraz religijne, a gospodarze fundowali kościoły i nieustannie wspierali posługę duchowieństwa. Wyryta nad wejściem łacińska dewiza „Gloria Tibi Domine” nie była jedynie ozdobnym napisem, ale codziennym, publicznym wyznaniem wiary w Boga. Jednak 150 lat temu kultywowanie polskości i wiary katolickiej często łączyło się z represjami: – W 1874 roku niedaleko stąd rozstrzeliwano ludzi, często niepiśmiennych, którzy mieli odwagę oddać życie za Kościół. Dzisiaj są błogosławieni, ale 150 lat temu często nazywano ich – możecie sobie wyobrazić jak – przypomniał w homilii ks. Maciej Majek, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach.
Jak zwraca uwagę Waldemar Gujski, w PRL-u nie było łatwiej, o czym świadczył stan domu w momencie jego zakupu: – Dach zapadnięty, parowane kartofle w środku, potrzeby fizjologiczne obok oprawianego prosiaka […] Agonia. A zresztą świadoma agonia. Dlatego iż to była komuna. Trzeba to było zniszczyć i wymazać ze zbiorowej świadomości Polaków pamięć o panach braciach i dworze szlacheckim. To tak obce tej kulturze turańskiej, tej cywilizacji bolszewickiej, no nie do pogodzenia.
Katolicyzm w polskim domu
– Taki wystrój jest przede wszystkim dlatego, iż jesteśmy katolikami i to takimi, mam nadzieję, nie tylko z nazwy […] Nie zwiedzaliśmy świata za bardzo, tak iż wszystkie pieniądze i całe serce zostawiliśmy w Gałkach […] Dwór polski jest charakterystyczny tylko dla Polski, troszeczkę dla Szwecji. Więc to jest rzeczywiście to jestestwo, jestestwo polskości i widzimy po ludziach i dzieciach, iż to robi wrażenie. Chcą się uczyć historii, więc czas i pieniądze nie zostały zmarnowane – zauważa przesympatyczna Małgorzata Gujska.
A wiarę udało się przekazać młodszemu pokoleniu dzięki poświęconemu czasowi, grze w piłkę, w planszówki, wspólnym wyprawom do kina, ale także opowieściom: – I babcia, i dziadek bardzo dużo też czytają o historii świętych. Zawsze przed snem prosiłem babcię o to, aby opowiedziała mi jakąś historię o nowym świętym. Szczerze powiedziawszy, ciężko byłoby mi wybrać choćby jedną ulubioną, bo tak dużo ich zawsze słyszałem i wszystkie były tak fascynujące, iż naprawdę trudno wybrać tę jedną konkretną – wspomina Fryderyk Gujski-Lipski, który w momencie wprowadzenia się rodziny do dworu miał cztery lata.
Polski dwór to miejsce rozwoju kultury, ale także mecenatu Kościoła. To przede wszystkim z sakiewki możnych były fundowane kościoły i miejsca kultu. Także dzięki mecenasom kapłani i zakonnicy mogli pomagać biedniejszym członkom Kościoła.
Więcej niż jeden naród
– Pogoń dlatego, iż była Obojga Narodów. No byliśmy najpotężniejszym państwem w Europie. Rzeczpospolita była niewiarygodnym państwem, niewiarygodnym eksperymentem. 12% szlachty, na przykład na Podlasiu, a w ogóle pewnie około 8–10% – no nie było drugiego takiego państwa na świecie, w którym szlachta byłaby tak liczna. […] Ta brać szlachecka, panowie bracia, oni w wolnej elekcji decydowali o wyborze króla. No tego nie było nigdzie w Europie. To jest nasz absolutny, cudowny wkład i to wtedy Obojga Narodów. Można by powiedzieć, iż podwaliny czegoś szerszego niż jeden kraj czy jeden naród powstały właśnie w Polsce – podkreśla Waldemar Gujski.
Zaś Zdzisław Pruszyński ze Szwadronu Kawalerii im. 10. Pułku Ułanów Litewskich, nawiązując do widocznej obok husarskiej zbroi, podkreślił rangę tysiącletniej tradycji konnej w polskim wojsku: – Było to chyba najlepsze konne wojsko w Europie, więc mamy się czym poszczycić. Jest to nasza duma narodowa. Dlatego też musimy pielęgnować tę historię poprzez tego typu imprezy, podtrzymywanie tego, spotykanie się w gronie ludzi, którym zależy jeszcze na kraju, na polskiej mowie. Oczywiście jesteśmy Europejczykami od 1000 lat, nie trzeba nam tego przypominać. Zapisaliśmy chlubne karty w historii jako Rzeczpospolita. Dlatego też w Europie czuję się jak pełnoprawny Europejczyk. A ta zbroja to jest nasza duma.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

3 godzin temu



.webp)










