Moje pokolenie wyrosło w przekonaniu, iż Polacy są szczególnie uodpornieni na zachwyty „austriackim akwarelistą”. Współcześnie jednak te oczywistości już nie obowiązują, a miękka siła totalitaryzmów zaczyna pokazywać swą uwodzicielską moc.
W świecie cyfrowym pojawiają się coraz częściej zjawiska nowe i nieoczekiwane, które nie pozostają tylko bytem wirtualnym, ale znajdują przełożenie na świat realny. Tak jest z istniejącym wśród młodych ludzi, i to w różnych krajach, nurtem fascynacji dyskretnym urokiem zjawiska, które mój znakomity redakcyjny kolega Karol Grabias określił mianem softalitaryzmu.
Moje pokolenie wyrosło w przekonaniu, iż totalitaryzm to zło absolutne, zaś Polacy – doświadczywszy boleśnie obu XX-wiecznych wersji tej hydry – są szczególnie uodpornieni na zachwyty „austriackim akwarelistą”, który zafundował światu wojnę i Zagładę, czy na bałamutne tezy, iż Hitler i Stalin byli „przeciwko możnym” i „po stronie zwykłych ludzi”. Współcześnie jednak te oczywistości już nie obowiązują, a miękka siła totalitaryzmów zaczyna pokazywać swą uwodzicielską moc.
W bieżącym numerze naszego kwartalnika oprócz Grabiasa analizują dla Państwa ten fenomen Olga Drenda i Alexander Tyra. Choć pochodzą z różnych nurtów ideowych – wyraźne są u nich przestrogi przed tymi samymi zjawiskami: nowym cyfrowym nihilizmem; anonimowością internetu, która tworzy iluzję pirackiej wolności na morzu; politycznymi patostreamerami zaprogramowanymi przede wszystkim pod mierzalny kontent i zyski.
Dobra to zatem okazja, żeby ucieszyć się z faktu, iż nasze pismo może być przykładem budowania „wspólnot ukośnych”, a zarazem zachęcić Państwa do wsparcia naszych działań. Można to zrobić poprzez darowizny (szczegóły na stronie: www.wspieram.wiez.pl) albo – po raz pierwszy – poprzez odpis 1,5% podatku dochodowego na rzecz Towarzystwa „Więź” jako organizacji pożytku publicznego (w zeznaniu podatkowym należy tylko podać nasz nr KRS: 0000119537).
Lista naszych dobrodziejów, którą publikujemy na s. 5, jest coraz dłuższa. Ale też medialnych działań „Więzi” jest coraz więcej – oprócz kwartalnika i wydawnictwa to także portal publicystyczny Więź.pl, tygodnik cyfrowy „Więź co Tydzień” i nasze Podcasty nieoczywiste. Dziękujemy za Państwa życzliwość i obiecujemy, iż przez cały czas będziemy łączyć i umacniać więzi w czasach chaosu.
Tekst ukazał się w kwartalniku „Więź” wiosna 2026.

3 dni temu





