Dziejów narodów nie sposób zrozumieć, jeżeli pomija się Boga

1 godzina temu
To właśnie w sanktuarium we Floridzie przechowywana jest 36-centymetrowa figurka Matki Bożej Wyzwolicielki Urugwaju, popularnie zwana Matką Bożą Trzydziestu Trzech. Nazwa nawiązuje do wydarzeń wojny wyzwoleńczej z Brazylią, kiedy to grupa urugwajskich patriotów tzw. Trzydziestu Trzech Orientalczyków przekroczyła rzekę Urugwaj i rozpoczęła walkę o wyzwolenie kraju. Gdy 25 sierpnia 1825 roku proklamowano niepodległość Urugwaju, zebrali się oni u stóp Matki Bożej i Jej zawierzyli przyszłość ojczyzny, a figurka Maryi otrzymała dzisiejsze wezwanie. Pielgrzym u Patronki Urugwaju„Przybywam jako pielgrzym, aby dzielić z wami wiarę i miłość, z jakimi ten naród od pokoleń spogląda na Matkę Bożą” – powiedział Leon XIV w tym ważnym dla Urugwajczyków sanktuarium. Przypomniał, iż ci, którzy walczyli o wolność tej ziemi, opiece Maryi zawierzyli nowy początek swej ojczyzny. „Gest ten – powiedział – przypomina nam, iż dziejów narodów nie sposób w pełni zrozumieć, jeżeli pomija się Boga”. Podczas liturgii Papież złożył Złotą Różę u stóp Maryi i na nowo Jej opiece zawierzył naród Urugwaju. „Niech ta Złota Róża, ofiarowana jako znak czci i synowskiej miłości, przypomina również Jej dzieciom, iż są powołane, by Ją naśladować: by miłować Chrystusa tak, jak Ona Go miłowała, i by nieść Go innym tak, jak Ona Go niosła” – podkreślił Ojciec Święty.Kobiety strażniczkami wiary Papież wskazał, iż podczas gdy „Maryja towarzyszyła dziejom tego narodu, w tak wielu domach inne kobiety strzegły wiary i przekazywały ją swoim dzieciom”. Wspomniał matki, które uczyły swoje dzieci pierwszych słów modlitwy, przyniosły je do chrztu, przygotowywały do przyjęcia sakramentów i uczyły żyć chrześcijańską miłością; a także babcie, które pielęgnowały domowe ołtarzyki, modliły się za żywych i zmarłych oraz przypominały o obecności Boga w zwyczajnych sprawach życia. Przywołał też święte i błogosławione kobiety, których nazwiska naznaczyły historię wiary urugwajskiej ziemi. Ojciec Święty zauważył, iż wielu z tych historii nie znajdziemy zapisanych w książkach, ponieważ kobiety przekazywały wiarę po cichu.„Być może nie pamiętamy wszystkich słów, które do nas kierowały, ale pamiętamy, jak się modliły, jak mówiły o Panu i z jakim przekonaniem żyły tym, czego nas uczyły” – podkreślił. Papież wyraził wdzięczność urugwajskim kobietom, „za to, iż uwierzyły i iż w tak wielu rodzinach podtrzymywały otwartą drogę prowadzącą do Boga”. Nawiązał też do bólu, który wiele z nich przeżywa, ponieważ dzieci, których uczyły modlitwy, dziś już się nie modlą i nie przekraczają progu kościoła. „Opowiadałyście im o Bogu, a teraz nie wiecie, czy tamte słowa pozostawiły w nich jakikolwiek ślad. Niekiedy zadajecie sobie pytanie, czy popełniłyście jakiś błąd albo czy wszystko to nie poszło na marne” – mówił Leon XIV. Przywołał św. Monikę, która „przez wiele lat modliła się za syna, który zdawał się coraz bardziej oddalać od Boga”, a mimo to nie straciła ufności. „Nie uważajcie za stracone tego, co zasiałyście. Matki i babcie, nie ustawajcie w przekazywaniu wiary! Głoście ją swoim życiem, ale także słowem. Są drzwi, których wy nie możecie otworzyć, ale Bóg może” – powiedział Ojciec Święty.Moc świadectwa modlącego się ojca Papież wskazał również na znaczenie przykładu ojców i dziadków w przekazywaniu wiary. Zauważył, iż dzieci i wnuki potrzebują widzieć, iż wiara rzeczywiście zajmuje ważne miejsce w życiu mężczyzn z ich rodzin. „Młodzi ludzie potrzebują widzieć, jak się modlicie, przystępujecie do sakramentów, odnosicie się z szacunkiem do swoich żon, prosicie o przebaczenie i żyjecie uczciwie, choćby gdy wymaga to wyrzeczeń” – powiedział Papież, zwracając się do ojców i dziadków. Ojciec Święty podkreślił, iż „syn wiele się uczy, widząc, iż jego ojciec potrafi uklęknąć przed Bogiem, nie uważając, iż przez to staje się mniej męski”.Leon XIV przypomniał, iż biskupi, kapłani i osoby konsekrowane są powołani do wspierania rodzin w zadaniu przekazywania wiary poprzez wielkoduszne realizowanie swojego duchowego ojcostwa i macierzyństwa, towarzysząc tym, którzy przeżywają wątpliwości, oraz pomagając wielu osobom w ponownym odnalezieniu drogi do Boga. „Przekazywać wiarę – powiedział – znaczy prowadzić innych do Chrystusa, którego sami przyjęliśmy”. Urugwaju, trzeba wyruszyć w drogę!Nawiązując do obecnej sytuacji Urugwaju, który jest najbardziej zsekularyzowanym krajem Ameryki Południowej, Ojciec Święty wskazał, iż nie zawsze można czekać, aż ci, którzy się oddalili, sami powrócą. „Urugwaju, trzeba wyruszyć w drogę! Trzeba na nowo wchodzić do domów, przybliżać się do ludzi, wsłuchiwać się w ich pytania i nieść im Chrystusa!” – zaapelował Leon XIV. Papież podkreślił, iż „każdy wie, ku komu powinien uczynić ten krok: być może ku własnemu dziecku, przyjacielowi, sąsiadowi, komuś, kto już dawno przestał wierzyć, albo komuś, kto nigdy nie miał u swego boku osoby, która opowiadałaby mu o Bogu”.
Idź do oryginalnego materiału