Gorzkie żale. Tu nie chodzi o płacz czy żałobne zawodzenie, ale o współodczuwanie, bycie blisko Jezusa

5 godzin temu
Powiedzieć „lubię gorzkie żale” brzmi jak oksymoron. Bo to brzmi prawie tak, jak powiedzieć: „lubię płakać”, „lubię rozważać mękę Jezusa Chrystusa”. Zamiast słowa „lubię” użyję więc słów „doceniam wartość nabożeństwa gorzkich żali”. Bo to nabożeństwo, które ze względu na...
Idź do oryginalnego materiału