Kardynał Dziwisz nie mógł pojechać do sądu na przesłuchanie. Ale pojechał na odpust. Piegza: Hipokryzja i odklejenie

9 godzin temu
Zdjęcie: Stanisław Dziwisz


Kardynał Stanisław Dziwisz napisał do sądu specjalny list, w którym stwierdził, iż nie może być przesłuchiwany, bo sąd wywołuje u niego stres. A lekarz odradza mu się stresować. Były sekretarz Jana Pawła II pojechał za to na odpust parafialny do Poronina. I narzekał, iż dzisiejszy świat jest niewrażliwy na los człowieka.
Idź do oryginalnego materiału