Kiedy do spowiedzi nie trzeba nawoływać
Zdjęcie: Opoka
W bolszewickim więzieniu w Mińsku wydarzyło się coś, co porusza do głębi: kobieta, która przez lata odcinała się od modlitwy, nagle zapragnęła wyznać swoje grzechy – choć obok nie było kapłana. To przejmujące świadectwo staje się punktem wyjścia dla o. Jacka Salija OP do refleksji nad tym, jak głęboka jest w człowieku potrzeba spowiedzi – niezależnie od okoliczności, a choćby wiary.

1 miesiąc temu





_20260513150142.webp)
![Leon XIV modlił się w miejscu zamachu na Jana Pawła II. Wysiadł z samochodu, przyklęknął [WIDEO]](https://static.deon.pl/storage/image/core_files/2026/5/13/616c7880ff3201f9db29bdb6233e5c62/png/deon/feed/leon.webp)








