
Sobór Powszechny to zgromadzenie biskupów z całego świata, zwołane w celu rozpatrywania spraw dotyczących doktryny, dyscypliny lub zarządzania Kościołem pod przewodnictwem Papieża Rzymskiego.
Sobór powszechny jest zwoływany z konieczności autorytetem Papieża Rzymskiego, który ma prawo podejmować ostateczne decyzje w sprawach wiary. Sobór powszechny wymaga obecności, zwołania i zgody Najwyższego Pasterza. Może on definiować dogmaty, angażować sumienie wszystkich wiernych Kościoła powszechnego oraz wydawać ostateczne orzeczenia w sprawach wiary i moralności.
Natomiast Niedoskonały Sobór Powszechny to zgromadzenie biskupów z całego świata, zwołane bez upoważnienia papieskiego w przypadku oczywistego lub wątpliwego wakatu Stolicy Apostolskiej, którego celem jest rozwiązanie poważnego problemu dotyczącego głowy Kościoła. Niedoskonały Sobór Powszechny zwołuje się w odpowiedzi na sytuację nadzwyczajną: albo przedłużający się wakat Stolicy Rzymskiej, albo uzasadnione wątpliwości co do legitymizacji pretendenta do papiestwa. Ponieważ to papież nadaje legitymizację zwołaniu każdego Soboru Powszechnego, nadaje mu również prawdziwą powszechność i ostatecznie ratyfikuje jego dekrety, Sobór Powszechny Niedoskonały z definicji boryka się z problemem prawnym. Dlatego wielki teolog Kajetan nazywa taki sobór „niedoskonałym, ale pożytecznym”, [1] o tyle, o ile w pewnym sensie rozpoczyna się on poza granicami legalności, ale osiąga pełną moc po rozstrzygnięciu kwestii legitymizacji Biskupa Rzymskiego i, w razie potrzeby, po wyborze prawdziwego Biskupa Rzymskiego, który następnie nadaje Soborowi Powszechnemu pełną moc prawną. Z niedoskonałego tenże Sobór Powszechny staje się doskonałym.
Tym, którzy twierdzą, iż duchowni, którzy wytrwali w wierze nie mają uprawnień do zwołania Niedoskonałego Soboru Powszechnego, pod pretekstem braku niezbędnej jurysdykcji, odpowiadamy, iż nikt – w przypadku nieobecności Najwyższego Pasterza – nie posiada prawnej kompetencji do zwołania Soboru Powszechnego, niezależnie od tego, czy posiada jurysdykcję terytorialną, czy też nie. Zgromadzenie to jest z definicji zgromadzeniem „praeter legem” (poza prawem), ale dzięki niemu Duch Święty może zaradzić sytuacji skrajnie pilnej w Kościele. Gdy uznany zostanie prawowity Najwyższy Pasterz, to on nadaje moc prawną postanowieniom Soboru. Może on zdecydować się odrzucić niektóre decyzje Soboru, a inne zachować. W związku z tym całkowicie odrzucamy potępiony błąd „koncyliaryzmu”. Legitymizację Niedoskonałego Soboru Powszechnego można znaleźć jedynie w Najwyższym Papieżu, który nada mu moc prawną.
„Sobór [...] nie tylko działający niezależnie od Namiestnika Chrystusa, ale osądzający go, jest nie do pomyślenia w konstytucji Kościoła; [...] w rzeczywistości takie zgromadzenia miały miejsce jedynie w czasach wielkich niepokojów konstytucyjnych, kiedy albo nie było papieża, albo kiedy prawowitego papieża nie można było odróżnić od antypapieży. W takich nienormalnych czasach bezpieczeństwo Kościoła staje się najwyższym prawem, a pierwszym obowiązkiem opuszczonej owczarni jest znalezienie nowego Najwyższego Pasterza, pod którego kierownictwem można będzie naprawić istniejące zło” [2].
[1] Tommaso de Vio (kardynał Kajetan), „De comparatione auctoritatis papae et concilii”, w: Opuscula quaestiones et omnia quolibeta (Lyon: wyd. Ioannes Crispinus, 1541), rozdz. XIV, 8
[2] Encyklopedia katolicka, „Sobory powszechne”, wydanie z 1913 r.
Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)
















