Polskie chorągwie w Moskwie. 416. rocznica wkroczenia wojsk Rzeczypospolitej

tenetetraditiones.blogspot.com 3 dni temu

W nocy z 20 na 21 września 1610 roku wojska Rzeczypospolitej pod dowództwem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego rozpoczęły wkroczenie do Moskwy. Był to jeden z największych triumfów militarnych i politycznych w dziejach dawnej Polski. Polskie chorągwie znalazły się w stolicy państwa moskiewskiego nie wskutek długotrwałego oblężenia, ale dzięki zwycięskiej kampanii, talentowi dowódczemu hetmana oraz zawartemu z bojarami porozumieniu.

Drogę do Moskwy otworzyło świetne zwycięstwo pod Kłuszynem, odniesione 4 lipca 1610 roku nad wielokrotnie liczniejszą armią moskiewsko-szwedzką. Wojska Żółkiewskiego rozbiły siły zmierzające z odsieczą dla Smoleńska, obleganego przez armię króla Polski Zygmunta III Wazy, a wieść o klęsce przyspieszyła upadek cara Wasyla Szujskiego. Władzę w Moskwie przejęła grupa bojarów określana mianem Siemibojarszczyzny, która rozpoczęła rokowania z polskim hetmanem.

Rzeczpospolita u szczytu potęgi Polskie chorągwie wkroczyły do stolicy państwa moskiewskiego

Na mocy układu zawartego 27 sierpnia bojarzy uznali królewicza Władysława Wazę, syna Zygmunta III, za przyszłego cara. W zamian oczekiwali zachowania prawosławia oraz dotychczasowych praw i przywilejów państwa moskiewskiego, a także przyjęcia przez królewicza wyznania prawosławnego. Żółkiewski widział w tym porozumieniu możliwość trwałego związania obu państw i zakończenia wyniszczających wojen. Wojska Rzeczypospolitej zostały wpuszczone do stolicy jako sprzymierzeńcy mający zapewnić porządek i bezpieczeństwo nowemu rządowi bojarskiemu. Wprowadzanie poszczególnych oddziałów i obsadzanie najważniejszych punktów Moskwy trwało etapami aż do początku października. 8 października ostatecznie opanowaliśmy Kreml.

Osadzenie Władysława na tronie mogło otworzyć Rzeczypospolitej drogę do uzyskania trwałej przewagi nad Moskwą. Warunkiem stawianym królewiczowi było jednak porzucenie katolicyzmu i przyjęcie prawosławia, na co jego ojciec nie wyraził zgody. Z punktu widzenia doczesnej polityki była to cena za możliwość związania obu państw; z punktu widzenia katolickiego oznaczała jednak odstępstwo od prawdziwej Wiary, którego nie mogły usprawiedliwić żadne korzyści dynastyczne ani terytorialne. Dlatego niezrealizowanego planu nie można oceniać wyłącznie jako zmarnowanej sposobności politycznej.

Pozostaje jednak faktem, iż jesienią 1610 roku Rzeczpospolita osiągnęła szczyt swojej potęgi. Polacy znaleźli się w gronie nielicznych narodów, których wojska zdołały opanować Moskwę, a następnie przez blisko dwa lata utrzymywać władzę nad najważniejszymi punktami rosyjskiej stolicy. Było to zwycięstwo odniesione dzięki odwadze żołnierzy, kunsztowi polskiej jazdy i rozwadze jednego z najwybitniejszych wodzów w naszych dziejach.

„Narody, które pamiętają tylko klęski, przestają wierzyć we własne siły. Zwycięstwa trzeba czcić, bo one w naszej długiej historii zdarzały się często”.

Redakcja Tenete Traditiones
Idź do oryginalnego materiału