Papież Leon XIV uda się w 250. rocznicę niepodległości USA do Lampedusy. Włoska wyspa jest kluczowym punktem na szlaku migracji do Europy. Watykan potwierdził, iż papież nie uda się do Stanów Zjednoczonych, mimo zaproszenia od wiceprezydenta J.D. Vance'a. Wizyta na Lampedusie następuje w kontekście napięć między Watykanem a administracją Donalda Trumpa, dotyczących polityki migracyjnej.
Szlak migrantów zamiast USA. Papież pominie ojczyznę w rocznicę niepodległości

4 lipca Stany Zjednoczone będą obchodziły 250. rocznicę niepodległości. Wywodzący się z tego kraju papież Leon XIV postanowił, iż ten dzień spędzi na śródziemnomorskiej wyspie, która jest znana ze szlaku migracji do Europy.
ZOBACZ: W tym europejskim kraju papież nie był od 500 lat. Pojedzie tam Leon XIV
Lampedusa to mała włoska wyspa, która od lat jest "bramą" dla migrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki, chcących dostać się na Stary Kontynent. Wyspa jest przystankiem na jednej z najniebezpieczniejszych tras migracyjnych na świecie.
Papież Leon XIV uda się na Lampedusę
O chęci podróży do Lampedusy papież mówił jeszcze w 2025 roku. W filmiku skierowanym do wolontariuszy wskazywał, iż "pokazali oni uśmiech i uwagę ludzkiej twarzy ludziom, którzy przetrwali w desperackiej podróży pełnej nadziei".
W 2013 roku wyspę odwiedził poprzednik Leona XIV - papież Franciszek, który odprawił mszę na ołtarzu wykonanym z rozbitych łodzi migrantów. Ówczesna głowa Kościoła katolickiego rzuciła wówczas wieniec do oceanu na cześć uchodźców, który stracili życie próbując przeprawić się przez Morze Śródziemne.
ZOBACZ: Papież ostrzega księży przed nowym trendem. Chodzi o kazania
Watykan potwierdził też, iż papież nie odwiedzi w tym roku Stanów Zjednoczonych. Zaproszenie do odwiedzenia ojczyzny papieżowi wystosował w maju ubiegłego roku wiceprezydent USA J.D. Vance.
Polityka migracyjna USA. Watykan nie kryje niezadowolenia
Magazyn "Time" zauważył, iż papieska wizyta w Lampedusie następuje po skali napięć między Watykanem a administracją Donalda Trumpa. Papieżowi wielokrotnie nie podobała się polityka migracyjna prowadzona przez Biały Dom.
W pierwszym publicznym wystąpieniu jako papież, Leon XIV podkreślał swoje zaangażowanie w godność migrantów. Stwierdził, iż sprawa uchodźców jest istotna dla niego oraz jego historii, gdyż sam jest potomkiem migrantów.
ZOBACZ: Papież miał ostrzegać przed skrajną prawicą. Zwrócił się do biskupów
Kilka miesięcy później papież stosował jeszcze bardziej bezpośrednią krytykę wobec polityki Waszyngtonu. Kwestionował, czy złe traktowanie uchodźców jest zgodne z naukami Kościoła katolickiego.
W grudniu Leon XIV zastąpił arcybiskupa Nowego Jorku, kardynała Timothy'ego Dolana, przyjaciela prezydenta Trumpa, pro-migracyjnym następcą biskupem Ronaldem Hicksem.
Napięcia na linii Biały Dom - Watykan. Spór o migrację
Miesiąc wcześniej Hicks wydał oświadczenie wspierające przesłanie Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB), które wyrażało sprzeciw wobec "bezkrytycznych masowych deportacji ludzi" w Stanach Zjednoczonych.
ZOBACZ: Papież zwrócił się do Polaków. Mówił o budowie "nowej jedności"
Decyzja Watykanu ws. papieskiej wizyty w Lampedusie zapadła również niedługo po tym, jak Leon XIV odmówił zaproszenia do dołączenia do Rady Pokoju Donalda Trumpa.
Oświadczenie Watykanu wskazywało "pewne krytyczne kwestie" jako powód odmowy. - Jednym z powodów troski jest to, iż na poziomie międzynarodowym to przede wszystkim ONZ powinna zarządzać tymi sytuacjami kryzysowymi - powiedział watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin dla Vatican News.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


9 godzin temu

![Papież po rekolekcjach: pouczeni mądrością mnichów i św. Bernarda [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/mid-epa12782197.jpg)















