Te zakonnice modlą się w środku nocy. "W intencji matek, które wstają do dzieci"

5 godzin temu
W Tehachapi w Kalifornii znajduje się klasztor, w którym mieszkają Norbertanki. Ich życie wyznacza rytm Liturgii Godzin. To codzienna praktyka pełna duchowej głębi i rytmu, która nadaje sens każdemu momentowi. Jednak największe zaskoczenie budzi nocna modlitwa zakonnic.
Zakonnice z Tehachapi budzą się każdej nocy, by modlić się w szczególnej intencji - za matki. Za zmęczone i niewyspane kobiety, które o tej samej porze nie śpią, bo czuwają przy swoich dzieciach - karmią je, tulą, noszą na rękach, czy po prostu czuwają przy ich łóżeczkach.


REKLAMA


Zobacz wideo Wendzikowska dorastała w domu pełnym alkoholu. "Często bierzemy winę na siebie"


"Modlitwa trwa godzinę"
Norbertanki swoją modlitwą starają się matkom w tym trudzie towarzyszyć, ofiarując duchowe wsparcie.
Ta modlitwa jest długa - trwa godzinę. Wtedy wstawiamy się za mamami. To nasza godzina macierzyństwa, kiedy wstajemy razem z wami
- mówią zakonnice.


Nie wynika to wprost z reguły zakonnej, ale jest wyrazem ich osobistej intencji duchowej. Dzięki temu codzienna, wymagająca praktyka zyskuje bardzo konkretny, ludzki sens. Staje się wspólnym doświadczeniem z kobietami, które w nocy troszczą się o swoje dzieci.
Rytm dnia - modlitwa i codzienne obowiązki
Norbertanki z Tehachapi umiejętnie łączą życie kontemplacyjne z praktycznymi zadaniami. Poza modlitwą prowadzą codzienną pracę w klasztorze, zajmują się hodowlą psów, produkcją serów i innymi zajęciami, które pozwalają im w pełni uczestniczyć w życiu wspólnoty. Właśnie takie przykłady pokazują, iż życie monastyczne może być harmonijnym połączeniem duchowości i codziennych obowiązków.


Głębsza modlitwa jako powołanie
Jak podkreślają zakonnice: Wszyscy chrześcijanie są powołani do życia kontemplacyjnego, życia głębszej modlitwy i zjednoczenia z Bogiem, ale niektórzy chrześcijanie są powołani do prowadzenia tego życia modlitwy z większą intensywnością.
Dla Norbertanek modlitwa nocna to coś więcej niż obowiązek. Traktują ją jak prawdziwą formę duchowego macierzyństwa, wyraz współczucia i solidarności z kobietami na całym świecie, które w nocy nie śpią, bo są przy swoich dzieciach. Ich codzienna praktyka staje się dzięki temu żywym mostem między kontemplacją a ludzką codziennością, między modlitwą a realnym wsparciem.
A Ty, jak taką modlitwę postrzegasz? Napisz na adres: klaudia.kierzkowska@grupagazeta.pl. Gwarantujemy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału