Czy i ja buduję gmach swego życia w oparciu o kamień węgielny mojej osobistej, głębokiej relacji z Panem Jezusem? Czy dbam o solidność, wierność i moc tej relacji? Czy jest to okazała budowla, godna Boga i człowieka? Czy z dnia na dzień jestem coraz bardziej posłuszny Jego słowu, rozczytany w Jego słowie, rozmiłowany w Jego słowie? Czy jestem żywym kamieniem duchowej świątyni, jaką jest Kościół?