W drodze do Emaus
Gdy gościńcem do Emaus szliśmy,
Chcąc wyprostować życie połamane.
To wtedy przy łamaniu chleba,
Objawiło się nasze zmartwychwstanie.
Niebiańskie światło w nas się wdarło
I wieczną chwałę wyzwolenia głosi.
Unosi na poziom zachwytu
I z sobą na cny trakt życia zanosi.
Ta cudowna przemiana niosła
Okrzyk błogosławieństwa w wszystkie strony,
Że ten otrzymany dar wiary,
Prowadzi w świętości na boskie trony.















