W pierwszej połowie czerwca miałem przyjemność przebywać w Bieszczadach, w tym na terenie Wetliny. Po niedzielnej Mszy Św. spotkaliśmy się z O. Amadeuszem – wieloletnim proboszczem tutejszej parafii. Ks. proboszcz zapewnił nas o nieustającej życzliwości wobec „studentów z Gorzowa” i poinformował o dalszych pracach wokół kościoła w Wetlinie. Oto w najbliższych dniach rozpocznie się rozbiórka przylegającej do kościoła drewnianej kaplicy, a po sprzątnięciu terenu nasza tablica zostanie przeniesiona na miejsce po lewej stronie wejścia. Tymczasem wygląda to tak:




Pogoda w te dni była dość kapryśna, sporo padało, ale udało nam się wejść na Połoninę Wetlińską, szlakiem czarnym – od Górnej Wetlinki.

Miejsce zwane kiedyś Campingiem Górna Wetlinka zmieniło swą nazwę na „Pole biwakowe Górna Wetlinka”, byliśmy tam oprócz jednego namiociku jedynymi gośćmi. Trzeci rok nie ma tam Steni i Michała i właśnie mamy na tym polu trzeciego ajenta (notabene bardzo sympatycznego Patryka). Domki noclegowe zniknęły, trawa miejscami po pas, a BPN właśnie rozpisywał konkurs ofert na jej koszenie, awaria odpływu prysznica zgłoszona w dyrekcji BPN w piątek – do wtorku nie doczekała na naprawę. Wygląda na to, iż kolejne miejsce w Bieszczadach upada z wielkim trzaskiem, szkoda… A wszystkiemu dziwi się sowa uszatka…

…i nie zauważa myszki.

I tylko hasający po polu zając zadowolony z braku ludzi oraz wielkiej ilości mlecza i innych smakołyków.
PS. 16 sierpnia (niedziela) o godz. 10.00 w kościele parafialnym w Wetlinie zostanie odprawiona Msza Św. w intencji ks. Witolda i zmarłych absolwentów DA w Gorzowie. Łączmy się we wspólnej modlitwie…


![46. Piesza Pielgrzymka Wrocławska dotarła na Jasną Górę [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/08/DSC_0268.jpg)














