Zakłamani do szpiku kości @'miszcz' janko i jego TWA .. / Dobromir

publixo.com 2 godzin temu

- ile jeszcze razy @janko będzie udawał `świętszego od papieża` ...? Ile to razy ów świętoszek usuwał blokady `na pokaz`, dopuszczając do komentowania, by później natychmiast z powrotem zablokować?
Ta blokada poniżej dotyczy akurat mnie ...


Klasyczny limeryk (wzór Edwarda Leara) to nie jest dowolna rymowanka AABBA. To rygorystyczna struktura oparta na stałej liczbie akcentów - lub po prostu na rytmie akcentowym (uderzeniowym).

Oczywiście, iż u Szymborskiej i Tuwima piąty wers wypływa z wcześniejszej treści – limeryk musi być spójną opowieścią. Różnica polega na tym, JAK on z niej wypływa.
U mistrzów finał wypływa tąpnięciem, absurdem i zaskoczeniem, które stawia całą wcześniejszą historię na głowie.

U grafomanów piąty wers wypływa jak woda z kranu - jest po prostu przewidywalnym, łopatologicznym dokończeniem zdania.

Szymborska bawiła się kontrastem, a nie pisała oczywistości. Kiedy u Szymborskiej piąty wers domyka historię, to robi to z ogromnym przymrużeniem oka, często wbijając szpilę w zdrowy rozsądek. Nie ma tam prostackiego referowania rzeczywistości. Konstrukcja służy zaskoczeniu czytelnika, a nie potakiwaniu mu.

Tuwim szukał w finale językowego i logicznego psikusa. U Tuwima finałowy wers, choć powiązany z resztą, zawsze niesie w sobie element logicznej rewolucji.

Wynikanie tekstu z tekstu u mistrzów polega na sprytnym zawiązaniu intrygi, a nie na tym, iż autor w czterech wersach pisze, iż ktoś idzie do wody, a w piątym - iż się zmoczył.

Zasłanianie się tym, iż „u wielkich też 5. wers wynikał z poprzednich”, to próba zrównania genialnej, przewrotnej pointy z pospolitą rymowanką, w której na końcu po prostu brakuje jakiegokolwiek pomysłu i zaskoczenia.
~~
~~
Reasumując - zatem nie ma co się dziwić zwolennikom PiS i ich prezydentowi Dudzie, iż jako doktor prawa miał moralne prawo łamać zasady konstytucyjne.
Uznawano bowiem owe złamania na podobnych zasadach, jak wypowiadający się powyżej członkowie TWA uznają mistrzostwo autora Janko. Żałosne, aż do bólu ...
~~
Idź do oryginalnego materiału