Bóg nie stoi z daleka od Twojego cierpienia – On nad nim płacze. Historia wskrzeszenia Łazarza to coś więcej niż biblijny cud sprzed wieków; to głośne wołanie skierowane do każdego, kto czuje się dziś duchowo martwy, zamknięty za ciężkim kamieniem grzechu czy lęku. Przeczytaj poruszające rozważanie o tym, dlaczego Jezus czeka na Twój pierwszy krok, by przywrócić Ci życie, którego nie zniszczy żadna śmierć.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: ks. Piotr Wiśniowski/EWTN PolskaTekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Bracia i Siostry,
stoimy dziś na progu tajemnicy. Kościół zasłania krzyże. Znika to, co widzialne, abyśmy zaczęli widzieć sercem. Bo za chwilę objawi się największa prawda: iż życie zwycięża śmierć.
Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas do Betanii. Do domu przyjaźni. Do miejsca bólu. Do grobu.
Łazarz umiera. I to nie jest symbol. To konkret. Cztery dni w grobie. Koniec nadziei. Marta mówi do Jezusa:
„Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11,21).
Ile razy Ty tak powiedziałeś w swoim sercu?
„Panie, gdybyś był… moje życie wyglądałoby inaczej”.
„Gdybyś był… nie byłbym w tym grzechu, w tym cierpieniu, w tej samotności”.
A Jezus… przychodzi. Ale nie wtedy, kiedy człowiek chce. Przychodzi w chwili, która wydaje się już spóźniona.
I wtedy wypowiada słowa, które są jak ogień:
„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11,25).
To nie jest pocieszenie. To jest deklaracja władzy nad śmiercią.
Święty Augustyn powie:
„Dla Boga nie ma zmarłych – wszyscy żyją, bo On jest życiem.”
Ale zanim Jezus wskrzesi Łazarza… dzieje się coś niezwykłego.
„Jezus zapłakał” (J 11,35).
Najkrótsze zdanie Ewangelii. A może najgłębsze.
Bóg płacze nad grobem człowieka.
Nie jest obojętny. Nie stoi z daleka. On wchodzi w Twój ból. W Twoją historię. W Twoją śmierć – tę duchową, którą może nosisz w sobie od lat.
Święta Teresa z Lisieux pisała:
„Jezus nie przyszedł, by usunąć cierpienie, ale by je wypełnić swoją obecnością.”
Bracia i Siostry,
Łazarz leży w grobie. Związany. Owinięty płótnami. Zamknięty kamieniem.
To obraz człowieka w grzechu.
Zewnętrznie żyje. A wewnętrznie… umarł.
Może ktoś dziś tak się czuje.
Może sumienie milczy.
Może modlitwa już nie ma smaku.
Może serce jest jak ten grób – zamknięte, zimne, ciężkie.
I wtedy Jezus woła:
„Usuńcie kamień!” (J 11,39)
Zauważ: Jezus nie usuwa kamienia sam.
On prosi ludzi.
Bo Bóg chce Twojej współpracy.
Chce, żebyś zrobił ten pierwszy ruch: spowiedź, decyzję, zerwanie z grzechem, przebaczenie.
Bez tego kamień zostaje.
I potem rozlega się głos:
„Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” (J 11,43)
To jest krzyk Boga do duszy człowieka.
Święty Jan Paweł II wołał:
„Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”
Bo Chrystus nie przychodzi, żeby poprawić trochę Twoje życie.
On przychodzi, żeby Cię wskrzesić.
Nie uleczyć lekko.
Ale przywrócić życie.
I Łazarz wychodzi. Ale… jeszcze związany.
I Jezus mówi:
„Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić” (J 11,44)
To znaczy: proces trwa.
Nawrócenie to nie jednorazowy moment.
To droga. To uwalnianie się z więzów grzechu, nałogów, zranień.
Bracia i Siostry,
dziś Kościół zasłania krzyże.
Bo chce nam powiedzieć: jeszcze nie wszystko widzisz.
Krzyż jest zakryty… ale działa.
Jak ziarno w ziemi. Jak życie w grobie Łazarza. Jak łaska w Twoim sercu.
Święty Ojciec Pio mówił:
„Krzyż nie jest ciężarem, który niszczy, ale miłością, która zbawia.”
Może patrzysz na swoje życie i widzisz tylko grób.
Ale Bóg widzi… zmartwychwstanie.
Może widzisz koniec.
Ale Bóg widzi początek.
Może czujesz zapach śmierci – jak Marta, która mówi: „już cuchnie”.
Ale Bóg mówi: „Ja jestem życiem”.
To jest ostatni etap Wielkiego Postu.
Nie chodzi już o drobne poprawki.
Chodzi o decyzję życia albo śmierci.
Albo zostaniesz w grobie.
Albo usłyszysz głos Chrystusa i wyjdziesz.
Nie jutro.
Dziś.
Bo jak mówi Pismo Święte:
„Dziś, jeżeli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych” (Ps 95,7-8).
Bracia i Siostry,
Łazarz wyszedł z grobu… ale i tak później umarł.
To nie było ostateczne zwycięstwo.
Prawdziwe zwycięstwo przyjdzie za kilka dni – na krzyżu i w pustym grobie Chrystusa.
I dlatego dzisiejsza Ewangelia to zapowiedź.
Zapowiedź tego, iż śmierć nie ma ostatniego słowa.
Że grzech nie ma ostatniego słowa.
Że Twoja historia – nie kończy się w grobie.
Bo Chrystus jest Panem życia.
I dziś stoi przed Twoim grobem.
I woła.
Po imieniu.
Amen.
słowa kluczowe: wskrzeszenie Łazarza, Wielki Post, homilia, rozważanie ewangelii, nawrócenie, Jezus płacze, życie po śmierci, niedziela pasyjna, zasłonięte krzyże, duchowe zmartwychwstanie, wiara w Boga, kazanie księdza Piotra

2 godzin temu

![Ukraina: tysiące duchownych i wiernych pożegnało patriarchę Filareta [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/03/mid-epa12841188.jpg)




.webp)










