Zjazd Rycerstwa Niepokalanej

1 godzina temu
W tym roku uczestnikom X Zjazdu Rycerstwa Niepokalanej towarzyszą słowa „Z Maryją do źródeł Miłosierdzia". W południe wierni zgromadzili się na wspólnej Eucharystii. Mszy świętej przewodniczył ks. Bogusław Nagel, asystent kościelny w Archidiecezji Krakowskiej Stowarzyszenia „Rycerstwo Niepokalanej”, opiekun krajowy Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka".Pielgrzymów powitał rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach ks. dr Zbigniew Bielas. Kapłan przypomniał słowa świętej Siostry Faustyny Kowalskiej, które zapisała w Dzienniczku pod numerem 79: „Maryjo, Matko moja i Pani moja, oddaję Ci duszę i ciało moje, życie i śmierć moją, i to, co po niej nastąpi. Wszystko składam w Twoje ręce, o Matko moja; okryj swym płaszczem dziewiczym moją duszę i udziel mi łaski czystości serca, duszy i ciała, i broń mnie swą potęgą przed nieprzyjaciółmi wszelkimi, a szczególnie przed tymi, którzy złośliwość swoją pokrywają maską cnoty. O śliczna Lilio, Tyś dla mnie zwierciadłem, o Matko moja”.Homilię wygłosił franciszkanin o. Mirosław Kopczewski z Niepokalanowa pod Warszawą. Zwrócił uwagę na podobieństwo jakie jest pomiędzy członkami Rycerstwa Niepokalanej, a dziećmi, które po raz pierwszy przyjęły Komunię Świętą. – Tym, co łączy jest biel – podkreślił ojciec Kopczewski. Zwrócił uwagę, iż Rycerze Niepokalanej czczą Tą, która była bez grzechu poczęta, Najświętsza, Najczystsza. – Dzieci pierwszokomunijne po raz pierwszy przeżywają spowiedź, czyli sakrament miłosierdzia, pierwszy raz spotykają się z Bożym Miłosierdziem w sakramencie przebaczenia. Przeżywają swoje pierwsze spotkanie z żywym, eucharystycznym Chrystusem, którego po raz pierwszy przyjmują do swojego serca – mówił zakonnik i dodał, iż jako chrześcijanie na mocy Chrztu świętego jesteśmy powołani do świętości. – Jesteśmy powołani do walki z grzechem i do tego, aby uczynić wszystko, aby w naszym życiu dokonało się nawrócenie i jak największe uświęcenie, aby Bóg zakrólował w nas. Wiemy, iż Bóg do niczego nieczystego nie wejdzie. Gdzie jest grzech, nienawiść, złość tam te grzechy wypędzają Boga z naszego serca i życia – mówił kaznodzieja.Ojciec Mirosław Kopczewski zwrócił uwagę, iż żadne zło nie daje szczęścia. – Żaden grzech nie daje szczęścia. Naszym ideałem jest Niepokalana. Istota, którą Bóg stworzył, aby była Mamą Jego Syna, aby z Niej się narodził Jezus jako Człowiek, Syn Boży. Maryja, która nigdy nie zgrzeszyła najmniejszym grzechem. To jest nasz wzór – podkreślił.Franciszkanin przypomniał, iż podczas dnia skupienia w Krakowie, 20 lutego 1920 roku, św. o. Maksymilian Kolbe napisał swój regulamin życia. – Punkt pierwszy: muszę być świętym, jak największy. Kochani to jest nasz cel. Uświęcenie, zbliżenie się do Boga i Niepokalanej, zerwanie wszelkich więzi z grzechem. Zaproszenie Pana Boga do naszego serca, ale tak na serio, aby zakrólował Ten, który jest samą Miłością. Muszę być świętym, ale nie byle jakim – największym – wyjaśnił o. Kopczewski.Przypominając historię powstania Rycerza Niepokalanej mówił, iż w 1917 roku św. Maksymilian był świadkiem antypapieskich, masońskich demonstracji pod oknami ówczesnego papieża. – Założył Rycerstwo, żeby walczyć nie tylko o własne zbawienie, ale też , aby pomagać tym, którzy pogubili się, którzy odrzucili Boga i Jego miłość, żeby zdobywać ich dla Niepokalanej – mówił w homilii o. Mirosław Kopczewski.Kończąc homilię o. Mirosław Kopczewski zaprosił wiernych, aby coraz mocniej wchodzili w relację z Matką Bożą. – Aby ta relacja była jeszcze bardziej osobista. Abyśmy tak, jak Ona słuchali Ducha Świętego. Maryja jest wzorem słuchania Ducha Świętego, a my potrzebujemy Go do tego, abyśmy stali się świętymi – wskazał franciszkanin.
Idź do oryginalnego materiału