Kolejka po miłość. Historia o ciepłej zupie i godności na poznańskim dworcu

2 godzin temu
Poznański Dworzec Główny żyje w dwóch wymiarach. Pierwszy to stukot walizek podróżujących i komunikaty płynące z głośników. Drugi rozpoczyna się tuż obok, w cieniu korytarzy – to rzeczywistość osób w kryzysie bezdomności, dla których Dworzec Główny stał się jednym...
Idź do oryginalnego materiału