Ks. Grzegorz Strzelczyk: ryzyka dotyczące niezależności komisji pozostają aktualne

3 godzin temu

Przygotowując poprawki do projektu kościelnej komisji ds. wykorzystania seksualnego, zespół bp. Odera nie zlikwidował krytykowanych zapisów.

Dziś rano ks. dr Grzegorz Strzelczyk, teolog z Uniwersytetu Śląskiego i były członek zarządu Fundacji Świętego Józefa, opublikował w mediach społecznościowych przypomnienie o ryzykach, jakie zawierają przygotowane dla Konferencji Episkopatu Polski projekty dokumentów mających powołać Komisję niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce.

Ks. Strzelczyk odwołuje się do informacji, iż w aktualnym projekcie, który ma być procedowany na najbliższym posiedzeniu KEP, „pozostały ryzyka, na które zwracaliśmy uwagę w listopadzie 2025″ i przypomina przygotowaną wówczas analizę.

Jak podaje WIĘŹ – wspieraj niezależne media katolickie!

Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.

Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram

Biskupi będą o tej sprawie dyskutować (i prawdopodobnie głosować nad przyjęciem dokumentów) w następnym tygodniu podczas zebrania plenarnego KEP. Przypominamy, iż decyzję o powołaniu komisji KEP podjęła już trzy lata temu, w marcu 2023 roku. Wskutek wewnętrznych napięć w KEP przez ten czas nie doszło jednak do sfinalizowania prac. Jak informowaliśmy w kalendarium prac nad komisją, kwestie z nią związane były od 2023 roku jednym z tematów niemal wszystkich zebrań KEP.

Inny zespół, inna komisja?

Eskalacja napięcia wokół tworzenia komisji miała miejsce podczas zebrania plenarnego KEP w czerwcu 2025 roku. To wówczas od prac nad komisją odsunięty został zespół Prymasa Polski, abp. Wojciecha Polaka. Szefem nowego zespołu został bp Sławomir Oder. „Ta decyzja Konferencji Episkopatu Polski to kolejny dowód, iż dno jest zawsze niżej, niż myślimy” – komentował ówczesne wydarzenia Zbigniew Nosowski.

Bp Oder, który nigdy nie podał do wiadomości publicznej składu powołanego przez siebie zespołu, ogłosił w sierpniu 2025 roku zakończenie prac nad nowymi dokumentami dotyczącymi powołania komisji. Zostały one przedstawione biskupom podczas 402. zebrania plenarnego KEP w październiku. Biskup gliwicki powiedział wtedy, iż „jeżeli wszystkie sprawy dobrze się poukładają, to najbliższe zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski w marcu przyszłego [2026 – przyp. red.] roku mogłoby mieć już do dyspozycji dokumenty w wersji ostatecznej i przegłosować powstanie tejże komisji”.

Po październikowym zebraniu plenarnym KEP zarówno biskupi, jak i wyżsi przełożeni zakonów męskich oraz wyższe przełożone zakonów żeńskich w Polsce dostali możliwość zgłaszania uwag do dokumentów mających stanowić podstawy dla powstania komisji niezależnych ekspertów. „Każdy z biskupów i przełożonych zakonnych miał możliwość zgłoszenia swoich uwag na piśmie. Ja sam zgłosiłem ich niemało” – mówił w styczniu 2026 roku w rozmowie z Marcinem Przeciszewskim abp Wojciech Polak.

Niebezpieczeństwo merytorycznego fiaska

Do dokumentów roboczych zespołu bp. Odera dotarła również grupa ekspertów na czele z ks. Grzegorzem Strzelczykiem. Po porównaniu dokumentów przygotowanych przed czerwcem 2025 roku przez zespół prymasa Polaka z dokumentami przygotowanymi przez zespół bp. Odera, grupa zdecydowała się na wystosowanie do biskupów listu otwartego, zawierającego listę ryzyk związanych z nowymi dokumentami.

Sale!
  • Zbigniew Nosowski

Krytyczna wierność

28,39 35,49 Do koszyka

„Uznając, iż część zmian (np. w Statucie) stanowi cenne doprecyzowania i dopowiedzenia, niżej wyliczamy syntetycznie tylko te, które wydają się pociągać za sobą najpoważniejsze ryzyka, poczynając od kwestii najpoważniejszej: osłabienia niezależności i możliwości docierania do prawdy” – pisali we wstępie członkowie grupy. Po wymienieniu listy ryzyk zaznaczyli również, iż „w warunkach polskich […] na wiarygodność liczyć mogą jedynie ciała rzeczywiście niezależne od władzy, z gwarantowanym dostępem do pełnej dokumentacji (także tajnej), zdolne do samodzielnego gromadzenia świadectw oraz zabezpieczone przed naciskami. Wersja zmodyfikowana dokumentów odchodzi w niektórych punktach od tych standardów, dlatego naraża na merytoryczne fiasko cały projekt powołania Komisji, a zatem pociąga za sobą ryzyko pogłębienia kryzysu zaufania wobec Kościoła instytucjonalnego i samej KEP, zaś osoby skrzywdzone naraża na kolejną porcję cierpień”.

Analizę zespołu ekspertów komentował na łamach portalu Więź.pl Zbigniew Nosowski: „Z opublikowanej analizy można wyciągnąć wniosek, iż istotą misji bp. Odera nie było wcale wyjście z klinczu między zespołem prymasa a Radą Prawną episkopatu […] i doprowadzenie do szybkiego powołania komisji. Chodzi o dużo więcej: zatroszczenie się o interesy tych biskupów, którzy chcą ograniczyć niezależność komisji, zachować wpływ na jej prace, a tym samym uczynić ją bezpieczniejszą dla siebie samych. Na tym wyraźnie polegać mają «inne wartości, inna wrażliwość i nowe widzenie rzeczywistości»”, zapowiadane przez biskupa gliwickiego.

Nosowski wyrażał wówczas nadzieję, iż analiza przygotowana przez zespół ks. Strzelczyka zostanie potraktowana przez członków KEP jako „olbrzymia przysługa”. „Mam nadzieję, iż dostrzeże to także milcząca większość członków KEP – przygotowanie i publikacja listu otwartego daje bowiem właśnie tej grupie szansę na doprowadzenie w najbliższych miesiącach do powrotu do pierwotnych założeń. Biskupi mają teraz w ręku solidną ekspercką analizę i wiedzą, na co zwracać uwagę” – pisał.

Ryzyka (nie)zażegnane

Od czasu opublikowania listy ryzyk przez zespół ks. Strzelczyka oraz przesłania uwag przez biskupów i przełożonych zakonnych, zespół bp. Odera, wraz z Radą Prawną Konferencji Episkopatu Polski, pracował nad zaktualizowaniem dokumentów dotyczących zasad powstania i działania Komisji niezależnych ekspertów. Wiadomo więc, iż przynajmniej dwa kościelne gremia mogły zadbać o wykluczenie z dokumentów zapisów zagrażających niezależności komisji.

Jak dowiaduje się „Więź”, w połowie lutego robocze wersje dokumentów wypracowanych przez bp. Odera zostały przesłane do wszystkich biskupów przez Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski.

Dziś, na kilka dni przed rozpoczęciem marcowego zebrania plenarnego KEP, podczas którego rozstrzygnąć się mogą losy komisji niezależnych ekspertów, ks. Strzelczyk w swoich mediach społecznościowych znów alarmuje: „w projekcie pozostały ryzyka, na które zwracaliśmy uwagę w listopadzie 2025″.

ZN, AK

Idź do oryginalnego materiału