Wiara ryzykiem

andrzej-aci.blogspot.com 5 dni temu

Z dzisiejszej homilii naszego Proboszcza zapamiętałem, że...

Wiara jest ryzykiem


Muszę powiedzieć, iż bardzo się z tym stwierdzeniem zgadzam. Moja wiara jest ryzykiem. Przynajmniej od czasu mojego nawrócenia. Czyli od czasu, gdy przestała być tylko tradycją, religijnością, przyzwyczajeniem i czymś, co wyniosłem (i bardzo dobrze) z domu rodzinnego.

Wiara jest ryzykiem, bo jest drogą, bo jest życiem. Droga życia jest ryzykowana, bo żeby gdzieś dojść, trzeba zaryzykować.


Oczywiście można się kręcić w kółko i chodzić ciągle po tych samych, wydeptanych ścieżkach, ale wtedy się nigdzie nie dojdzie. Żeby pójść w nowe miejsca, w nowe światy, trzeba zaryzykować. Ryzyko czasem też oznacza, iż człowiek pobłądzi, iż niepotrzebnie się natrudził, bo i tak trzeba zawrócić i poszukać innej drogi.

Jeśli jest jednak jakieś prawdziwe ryzyko w życiu, które warto podjąć, to jest to ryzyko wiary.

Jezus dziś mówi: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem".

Warto zaryzykować i Mu uwierzyć.



Dobrej niedzieli




Idź do oryginalnego materiału